Norwegian Wood
Młodość, miłość, przyjaźni i śmierć
Akcja "Norwegian Wood" rozgrywa się w Japonii pod koniec lat 60. i jest opowiadana z perspektywy Toru Watanabe, który jako dorosły mężczyzna, słysząc przypadkiem w samolocie piosenkę Beatlesów o tym tytule, zaczyna wracać pamięcią do swoich lat studenckich.
Historia zaczyna się w liceum, kiedy jego przyjaciel bez wyraźnego powodu popełnia samobójstwo. Ta śmierć na zawsze zmienia Toru i Naoko, dziewczynę Kizukiego – oboje zostają napiętnowani tym wydarzeniem na zawszę. Wydarzenia opisują życie i dorastanie Toru wraz z jego bliskimi.
Smutek, który zostaje
Murakami jak zwykle, nie boi dotykać się ciężkich tematów jak samotność, depresja, czy samobójstwo. Nie jest to jednak książka, która epatuje cierpieniem – ból bohaterów jest cichy, wpleciony w codzienność, przez co trafia mocniej niż niejeden dramatyczny zwrot akcji. Potrafi być naprawdę smutna – nie w sposób chwilowy, ale taki, który zostaje z czytelnikiem jeszcze długo po odłożeniu książki. Nie jest to smutek na pokaz, tylko coś, co powoli się w człowieku układa.
Jedna z moich ulubionych książek tego pisarza, warto sięgnąć w jesienny/zimowy wieczór, przed kominkiem.